Bitamina - p**nosy lyrics

Published

0 315 0

Bitamina - p**nosy lyrics

Wchodzę do miejsca, gdzie kolejka łamie się w połowie Drugą częściowa za rogiem, ale mnie to nie dotyczy, ja Ja se wchodzę kiedy chcę i na papsach w te i we w tę idę Nikt mnie nie szturcha i jest miejsca w bród Nie, to nie cud, że mam drina w parę sekund Chyba barowy kojarzy mą twarz Widział w teledyskach, a teraz z bliska, jak... Wpływam na parkiet, jak rozgrzany wosk Zadaję cios, dwa kroki w bok, obrót Wpadłaś mi w oko i lepiej wyjdź Nic tam po tobie, mów mi Pablo, nie, dziś mów Stavlos I pijmy Retsinę z twego pępka Zaczynam się wkręcać, ale ty jesteś piękna Lubię, lubię, reszta poza klubem Może jakiś Uber, może jakimś cudem dam ci swój numer

You need to sign in for commenting.
No comments yet.